Interpelacja w sprawie gospodarowania zasobami nieruchomości rolnych objętych nadzorem Agencji Nieruchomości Rolnych
Szanowny Panie Premierze! Zwróciłem się do Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych Pana Zdzisława Siewierskiego z zapytaniem dotyczącym gospodarowania zasobami nieruchomości rolnych objętych nadzorem ANR, a w szczególności zawierania umów dzierżawnych. Dotyczyło to w szczególności planowanej od 50 lat inwestycji budowy zbiornika retencyjnego ˝Wielowieś Klasztorna˝ pod Kaliszem na rzece Prośnie. Pod ten zalew rolnikom indywidualnym zabiera się ziemię, nie dając zabezpieczenia na odtworzenie areału ich gospodarstw, choć wokół są tereny po byłych PGR, które obecnie są własnością ANR. Pewien areał od 1.07.1992 r. dzierżawi spółka ˝Gruntpol˝, która pierwszą umowę miała zawartą na 16 lat, a w dniu 28.04.1998 r. od 2002 roku przedłużono tę umowę na następne 30 lat, tj. do 2022 roku, jak się domyślam, dobrze wiedząc o planowanej inwestycji. Agencja tłumaczy się, że nie wiedziała o planowanej inwestycji, dlatego nie zabezpieczyła użytków rolnych w związku z planowaną inwestycją dla wysiedlanych i wywłaszczanych rolników na cele odtworzeniowe poza terenem budowy zbiornika. Jak to możliwe, że ANR nie wiedziała o inwestycji planowanej od lat pięćdziesiątych? Sprawą tą interesuję się już od dłuższego czasu, jednak urzędy robią wszystko, aby utrudnić i wprowadzić w błąd mnie oraz zainteresowanych rolników. Przytoczę odpowiedź na moje pismo skierowane do Urzędu Marszałkowskiego (datowanego 05.02.2002 r.) w którym czytam: ˝całokształt zagadnień związanych ze zbiornikiem retencyjnym Wielowieś Klasztorna ciągnie się już od lat pięćdziesiątych. (...) realizacja zbiornika, zgodnie z wykonanym 1994 r. projektem ˝Warunków korzystania z wód dorzecza Prosny˝ jest jednym z priorytetowych zadań w zlewni rzeki Prosny. (...) w latach pięćdziesiątych po wykonaniu pierwszych prac studialno-badawczych dotyczących gospodarki wodnej rzeki Prosny powstała koncepcja budowy zbiornika retencyjnego Wielowieś Klasztorna na rzece Prośnie o pojemności 155 mln m3. W latach dziewięćdziesiątych Regionalny Zakład Gospodarki Wodnej w Poznaniu dokonał weryfikacji perspektywicznych potrzeb wodnych, na podstawie których przyjęto koncepcję zbiornika 50 mln m3. Decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu wydano w dniu 4.07.2001, co spowodowało zwolnienie obszaru gmin o powierzchni 1180 ha z zakazu budowy, który obowiązywał przez 30 lat i nie pozwalał na wprowadzenie nowych inwestycji i prawidłowego rozwoju gospodarczego tego terenu˝. Zatem zachodzi podejrzenie, że ANR oddział w Poznaniu doskonale wiedział o planach budowy zbiornika Wielowieś Klasztorna, podpisując umowy dzierżawne na 30 lat ze spółką ˝Gruntpol˝. Czy Pan, Panie Premierze, wie o kontroli NIK w delegaturze w Poznaniu? Czy zna Pan wyniki kontroli prawidłowości sprzedaży gruntów przejętych przez OT AWRSP Poznań, po byłym PGR Naramowice - rejon Morasko? W informacji pokontrolnej przeczytać możemy: ˝Oddział terenowy AWRSP w Poznaniu, w sposób niewłaściwy realizował obowiązek dbałości o interes Skarbu Państwa (...) prowadził bezpośrednią sprzedaż, po niskiej cenie gruntów o potencjalnie wysokiej atrakcyjności. Od sierpnia 1998 r. oddział zlecił, za zawyżonym wynagrodzeniem i nie zapewniając należytego nadzoru prowadzenie sprzedaży (...) spółce TON AGRO˝. W umowie zlecenia z sierpnia 1998 r. stawkę wynagrodzenia za sprzedaż nieruchomości z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa przez TON AGRO, ustalono początkowo na poziomie 10%, a następnie w kwietniu 1999 r. podwyższono ją do 15% ceny sprzedaży nieruchomości, przy jednoczesnym zmniejszeniu zakresu obowiązków formalnych. Stosowane na poznańskim rynku prowizje za świadczenie analogicznych usług pośrednictwa sprzedaży wynosiły od 3% do maksymalnie 5%. W latach 1999-2002 spółka TON AGRO, na zlecenie OT AWRSP, sprzedała z terenu leżącego w granicach miasta Poznania grunty rolne o łącznej powierzchni 187 28 ha. Średnia cena sprzedaży 1 m2 to 9,46 zł, podczas gdy po zmianie planu gospodarowania przestrzennego ostrożnie szacowana cena 1 m2 wynosiłaby 17,97 zł. W tym samym czasie ceny transakcyjne gruntów o przeznaczeniu budowlanym na tym obszarze wahały się w przedziale od 50 do 130 m2. Jeden z nabywców gruntów sprzedawanych przez spółkę TON AGRO po wygranym przetargu uzyskał prolongatę terminu zapłaty o miesiąc. Powodem był brak posiadanych środków przez nabywcę oraz gromadzenie 36 osób fizycznych, które stały się współwłaścicielami zakupionej nieruchomości. Udziałowcami w tym przedsięwzięciu byli między innymi urzędnicy miejscy, politycy, 4 pracowników OT AWRSP i 2 pracownkików spółki TON AGRO, w tym jej ówczesny prezes, a więc osoby, które z racji pełnionych funkcji dysponowały ułatwionym dostępem do informacji o atrakcyjności tych gruntów. TON AGRO uzyskało za sprzedaż 162,3 ha gruntów rolnych 15,7 mln zł. Powołany przez Izbę biegły stwierdził, że gdyby poczekano, aż zaczną się prace nad zmianą ich przeznaczenia, uzyskanoby ponad 33 mln zł. Jednocześnie spółka ta zdawała sobie doskonale sprawę z realnej wartości ziemi. Świadczy o tym transakcja zawarta przez spółkę, która kupiła na Morasku działkę za 892 tys. zł, a po wybudowaniu odcinka drogi za 150 tys. zł odsprzedała ją za 2 mln zł. W związku z powyższym zapytuję: 1. Jak to możliwe, że ANR ˝nie posiadała wówczas informacji o planowanej budowie zbiornika˝ skoro od 30 lat na tym terenie obowiązywał zakaz budowy? Czy ta niewiedza była celowa? 2. Dlaczego Skarb Państwa jest w stanie zabrać ziemię, która jest własnością rolników, pod pretekstem wyższości celu inwestycyjnego, w zamian nie zabezpieczając gruntów na odtworzenie zabranej własności? 3. Czy nie powinno się przeprowadzać analizy skutków zerwania umowy dzierżawnej, a w każdej umowie zaznaczać, na jakiej podstawie jest możliwe rozwiązanie jej pomiędzy Agencją a dzierżawcą? 4. Czy prawdą jest, jak donosi prasa, że pan Zdzisław Siewierski jest członkiem rady nadzorczej w spółce TON AGRO? Jeśli tak, to nie dziwi mnie odpowiedź na moją interpelację złożoną w sprawie oddziału Terenowego Agencji w Poznaniu, w której pisze się o pozytywnych skutkach kontroli, zmianach pracowników oraz wzmocnieniu nadzoru nad Agencją. 5. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu umarza śledztwo w sprawie przeciwko pracownikom TON AGRO, Poznańskiego Oddziału AWRSP oraz pracownikom Urzędu Miasta, nie mogąc dostrzec we wskazanych przez NIK nieprawidłowościach przestępstw z art. 296 K.k. czy innych. Czy zwolnienie pracownika jest wystarczającą karą za wieloletnie spekulacje i działanie na niekorzyść Skarbu Państwa? Czy nie sądzi Pan, że pracownicy mający dostęp do danych, które mogą posłużyć w spekulacjach i osiąganiu dochodów z tego tytułu, nie będą się obawiali jedynej kary, jaka za to może ich spotkać, czyli utraty pracy? 6. Czy taki brak kontroli i ciche przyzwolenie na działalność w imieniu prawa nie kompromituje rządu? Czy zaufanie społeczne nie jest już wystarczająco nadszarpnięte przez brak zdecydowanej i jasnej reakcji na osiąganie korzyści majątkowych kosztem Skarbu Państwa? Z poważaniem Poseł Tadeusz Wojtkowiak Warszawa, dnia 23 stycznia 2004 r.
- Interpelacja w sprawie budowy autostrady Via Baltica na terenie doliny rzeki Rospudy
- Interpelacja w sprawie możliwości uznania podatku VAT naliczonego uczestnikom programu SAPARD za koszt kwalifikowany oraz uzyskania jego zwrotu przez rolników
- Interpelacja w sprawie potrzeby ujednolicenia systemu naliczania opłat za wprowadzenie ścieków do wód lub ziemi
- Interpelacja w sprawie dopłat do materiału siewnego
- Interpelacja w sprawie cen artykułów żywnościowych i skutków fiskalnych w związku z wprowadzeniem ustawy o opodatkowaniu nadmiernych zapasów